piątek, 9 maja 2008

Across the Universe


Wczoraj obejrzałem film w reżyserii Julie Taymor, "Across The Universe". Nie stać mnie na dłuższą recenzję, ponieważ zostałem całkowicie wyprany z obiektywizmu. Ten film wypełnił moją duszę i grzmotnął mną o ścianę niczym szmacianą lalką.

Niniejszym oświadczam, że wciągam "Across The Universe" na listę "najlepszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałem" i ruszam po raz setny słuchać soundtracku.

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

jak tak bardzo ci sie podobal ten film to polecam inny w bardzo podobnym stylu czyli pomiedzy snem a rzecziwistoscia w umysle artysty czy kokokolwiek innego kto jest bardzo wyczoluny na odbieranie rzeczywistosci w wielu planach,.. nazywa sie GREAT EXPECTATIONS (director:Alfonso Cuaron, 1998) na podstawie noweli Charlesa Dickensa. :)